wtorek, 23 maja 2017

Mocy przybywaj

Oprócz książek moim uzależnieniem jest niestety także kawa. Piszę niestety, bo na zdrowie to na pewno ona dobrze nie wpływa. Staram się więc, ograniczać czarny napój jak tylko mogę, no i stawiam na odpowiednie parzenie ziaren kawowca.
Chyba najgorszą z możliwych metod jest zalewanie mielonej kawy - po prostu wrzątkiem. Wówczas najbardziej "po głowie" dostaje nasz żołądek, potem mamy rewelacje typu nadkwasota, czy wrzody. Kawa rozpuszczalna to już w ogóle porażka, bo jej stan przetworzenia woła o pomstę do nieba. Co może być z zaparzonej kawy, wysuszonej do postaci miału. No na pewno nie zdrowie.

https://frushi.pl/rodzaje-kawy-i-kapsulek-do-ekspresu/

Jednym z lepszych sposobów na parzenie jest przepuszczenie zmielonych ziaren pod ciśnieniem, przez ekspres. Wówczas fusy nie moczą się w naszym wywarze, ale nadal ilość kofeiny się zgadza. Najlepszy sprzęt to taki, który sam mieli kawę, ale przy dobrej jakości kapsułkach ze świeżo zmieloną mieszanką ziaren, też nie pogardzimy taką małą czarną. Ważne by nie dać się zwariować, ale pić jak najmniej szkodliwą kawę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz