wtorek, 23 maja 2017

Mocy przybywaj

Oprócz książek moim uzależnieniem jest niestety także kawa. Piszę niestety, bo na zdrowie to na pewno ona dobrze nie wpływa. Staram się więc, ograniczać czarny napój jak tylko mogę, no i stawiam na odpowiednie parzenie ziaren kawowca.
Chyba najgorszą z możliwych metod jest zalewanie mielonej kawy - po prostu wrzątkiem. Wówczas najbardziej "po głowie" dostaje nasz żołądek, potem mamy rewelacje typu nadkwasota, czy wrzody. Kawa rozpuszczalna to już w ogóle porażka, bo jej stan przetworzenia woła o pomstę do nieba. Co może być z zaparzonej kawy, wysuszonej do postaci miału. No na pewno nie zdrowie.

https://frushi.pl/rodzaje-kawy-i-kapsulek-do-ekspresu/

Jednym z lepszych sposobów na parzenie jest przepuszczenie zmielonych ziaren pod ciśnieniem, przez ekspres. Wówczas fusy nie moczą się w naszym wywarze, ale nadal ilość kofeiny się zgadza. Najlepszy sprzęt to taki, który sam mieli kawę, ale przy dobrej jakości kapsułkach ze świeżo zmieloną mieszanką ziaren, też nie pogardzimy taką małą czarną. Ważne by nie dać się zwariować, ale pić jak najmniej szkodliwą kawę.

poniedziałek, 22 maja 2017

Ekranizacje N.Sparksa

Nicholas Spraks to pisarz ze Stanów, którego książki zostały przetłumaczone na wiele języków. Fenomen tego autora polega na prostym opisaniu różnych historii miłosnych. Nie do każdego trafia ten gatunek, ale trzeba przyznać, że wiele z jego książek jest gotowymi scenariuszami melodramatów. Niektóre z nich postanowiono przenieść na ekran. Wszystkie te ekranizacje są całkiem udane, a są pośród nich prawdziwe hity kinowe.

Największe z nich to zdecydowanie Pamiętnik (Notebook) oraz Szkoła uczuć (A walk to remember), które tak jak wszystkie powieści Sparksa opowiadają o miłości. Nie zawsze łatwej i szczęśliwej, ale pokazane są w różnych jej aspektach.

Dwie ekranizacje opowiadają o nazwijmy to bardziej dojrzałej miłości - List w butelce (Message in a bottle) oraz Noce w Rodanthe (Nights in Rodanthe), a z bardziej nowych ekranizacji także Dla ciebie wszystko (The best of me).

Dla nieco młodszej publiczności skierowany jest film Ostatnia piosenka (The Last song) z gwiazdeczką Miley Cyrus, ale także Wciąż ją kocham (Dear John) z Magic Mike ;) i Najdłuższa podróż (The Longest ride) z synem Clinta Eastwooda :)



Sam Sparks jest żywym dowodem na to, że można się zakochać, ożenić i żyć długo i szczęśliwie z jedną żoną :)

piątek, 19 maja 2017

Dziki zachód dla bogaczy

Obejrzałam cały pierwszy sezon Westworld z Anthonym Hopkinsem w roli głównej. Tytułowy Westworld to nowoczesny park rozrywki, urządzony w stylu dzikiego zachodu. Płacąc i wchodząc do niego możemy się wtopić w klimat westernów, kowbojów i indian. Mało tego, robimy co chcemy bo broń jaką otrzymujemy działa jedynie na roboty, które robią tam za ludzi. Jest kilka ogólnych scenariuszy, w które możemy się wplątać albo po prostu zwiedzać całą lokalizację. Brzmi dziwnie, wiem - przy oglądaniu jest to o wiele lepiej zrozumiałe.


Tak naprawdę warto wszystko obejrzeć do końca, bo dopiero wówczas zaczynają się najciekawsze twisty. Mogę jedynie zdradzić, nie psując rozrywki, że chodzi o twisty czasowe, których się nie spodziewamy. Przez to całość opowieści nabiera nowego sensu i chcemy oglądać dalej i dalej, by dowiedzieć się czy wszystko się wyjaśni i czy mamy dobre przeczucia.
Serial scenografią i kostiumami robi wrażenie, bo nie pamiętam takiego dzieła, które pokazywałoby dziki zachód w teraźniejszości. To taki miks nowego ze starym. Jednak najwięcej satysfakcji daje tu scenariusz, który został dokładnie przemyślany. Fajnie tak podejrzeć ludzi, w świecie w którym wszystko im wolno...

czwartek, 18 maja 2017

Czytam

Sporo czytam. Stąd też moja nazwa bloga. Jestem księżniczką książek, bo jeszcze więcej ode mnie czyta moja mama. Właściwie to najczęściej wymieniamy się kolejnymi pozycjami i czasem nawet pośpieszamy się, jeśli jest coś naprawdę ciekawego.
Co czytam - a wszystko co jest tego warte, albo z polecenia, albo po prostu coś co przez przypadek wpadnie w moje łapki. Nie pogardzę kryminałem, romansidłem, dramatem czy thrillerem. Mam też dużo książek kucharskich, z których korzystam. Najmniej mnie interesuje bełkot motywacyjny i poradniki z cyklu - jak żyć. Dziękuję, sama dobrze wiem o co w życiu chodzi i co mnie uszczęśliwia.
Blog nie będzie o książkach, no może czasem o jakieś fajnej napiszę. Zobaczymy jak pójdzie ;)


Sen


                                 A co jeżeli dopiero umierając tak naprawdę budzimy się?


                              Zapraszam do mojego kawałka internetu. Zostań. Będzie fajnie :>